Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2018

Znów wiosna

Obraz
A oto chyba trochę zapomniany uroczy tekst piosenki
   na cześć wiosny Kabaretu Starszych Panów


  Znów wiosna

  Znów wiosna!
  Znowu wiosna!
Gwiżdże kos
  Śpiewa drozd
  Trudno wierzyć jest wprost,
  Że już skończył się post,
  Że znów idzie przez most
  Ta radosna!
  Ta miłosna!

  Znów wiosna!
  Znowu wiosna!
  Zazielenił się kraj
  Luba rączkę mi daj
  Pójdźmy, pójdźmy w ten gaj -
  W gaju widać, że maj,                       
  Że znów wiosna!
  Że znów wiosna!

  Nad polami ptaszęce brzmią trele
  Zwierz wesoło puszcza się w tan.
  Będziem jeździć w miasto w niedzielę -
  Brać na twardo jaja i chrzan.

  Bo wiosna!
  Bo znów wiosna! 
  Srebrne kotki u wierzb
  Siadasz, marzysz i jesz.
  Radość, radość dla rzesz
  Wiosna wzdłuż oraz wszerz
  Ta wiosna!
Ta miłosna!















Moi malutcy towarzysze codzienności

Obraz
Było już o moich kotach, o psince, to dziś kolej na rybki.

Akwarium zostało mi w spadku po mężu. Mąż hodował sobie rybki, a mnie to wcale nie interesowało. Gdy odszedł, nie wiedziałam co z tym fantem zrobić. Nie miałam go komu dać, a jednocześnie nie wyobrażałam sobie, że mogę ot, tak po prostu wyrzucić te maleńkie stworzenia np. do wc. Postanowiłam więc, że się nimi zajmę dopóki nie znajdę chętnego.
Z czasem nauczyłam się jak je pielęgnować i tak się do nich przywiązałam, że już nie wyobrażam sobie pokoju bez tego szklanego zbiorniczka z kolorowymi istotkami w środku. Lubię obserwować jak płynnie, z wdziękiem ganiają się w wodzie i jak na wyścigi podpływają pod powierzchnię wody po świeżo sypniętą karmę.
Przez wszystkie lata, od kiedy prowadzę to akwarium, przewinęły się przez nie różne gatunki rybek. Miałam więc okazję obserwować jak różne mają zwyczaje, zachowania i charaktery. Tak. Charaktery też. Jedne mają naturę awanturniczą, inne spolegliwą. Przyjaźnią się i nie…

Dlaczego?!!!!!!!!!!!!

Obraz
Wczoraj miałam napisać lekki, o wiosennym zabarwieniu post, stąd zdjęcia z tymi pięknymi kwiatami. Fajnie się zaczęło, ale musiałam się oderwać, bo psinka zaczęła sygnalizować, że na nią już pora.......... Jak mus, to mus. Postanowiłam, że będę kontynuować jak wrócimy ze spaceru. No i jak wróciłyśmy, to wenę diabli wzięli. Byłam tak wściekła, że ciąg dalszy byłby daleki od pierwotnych założeń i w dodatku pełen inwektyw.
            Dziś będzie inny temat, ale zdjęcia tych pięknych wiosennych kwiatów zostawiam na pocieszenie, że są na moim osiedlu urocze miejsca, gdzie ludzie ze swoimi psami nie mają wstępu. Są to przyblokowe ogródeczki ogrodzone niskimi płotkami, a w tych ogródeczkach od wiosny do jesieni cieszą oko kwitnące kwiaty. Nie jest to widok nagminny, bo na ok. trzydzieści bloków, tylko kilka za sprawą swoich mieszkańców otoczonych jest kolorowymi wysepkami i dlatego lubię pójść na spacer w tamtym kierunku żeby nacieszyć oko i duszę. A reszta? No cóż...... Im…